Smaczna i zdrowa zupa owocowa

14 lipca 2008 at 8:33 pm

Zacznijmy od czegoś prostego – pomysłu na śniadanie.

Jeśli chcemy czuć się dobrze i zdrowo przez cały dzień, należy dbać o to czym karmimy ciało, a śniadanie jest ważną częścią tej układanki.

Rok temu odczuwałem boleśnie brak urozmaicenia w śniadaniach – były dość zdrowe, czułem się po nich dobrze, ale nawet najzdrowsze, najsmaczniejsze jedzenie w końcu się nudzi i chce się czegoś innego. Ja każdego dnia jadłem kanapki z dżemem, miodem i/lub serem białym. Zmieniały się tylko smaki dżemów (truskawka lub jagody) oraz rodzaje chleba (Schulstad lub sucharki Wasa). Długo kombinowałem jak można to urozmaicić, ale mieszkałem w akademiku i możliwość przygotowywania np. gorących posiłków było ograniczona. Dodatkowo miałem na głowie studia, więc niewiele czasu na robienie jedzenia.

Moimi priorytetami przy poszukiwania śniadania jak ze snów były: ogólnie pojęta wysoka wartość odżywcza, niska cena (wiadomo: student), łatwe i szybkie do przygotowania, smak. Pomijając wspomniane kanapki, trudno jest znaleźć danie które spełnia wszystkie wymienione kryteria (jak wiele takich dań znasz?). Szukałem pomysłów w sklepie chodząc między półkami i w internecie, googlując po stronach z przepisami, ale nie trafiłem na nic specjalnego. Powoli zaczynałem tracić nadzieję…

W wakacje 2007 niespodziewanie dopisało mi szczęście! Na Woodstocku spotkałem faceta który zdradził mi swój sposób na udane śniadanie. Mężczyzna był wyższy o głowę, miał długie dredy i był wegetarianinem od 13 lat. Polecił mi płatki śniadaniowe z owocami i wodą lub sokiem zamiast mleka. Szczerze mówiąc, nie słyszałem wcześniej o czymś takim – dla mnie tzw. zupa mleczna to były płatki Nestle plus mleko – i tyle. Jadłem to kiedyś przez dłuższy czas, ale odstawiłem bo zaczęły się alergie (mleko może je wywoływać). Próbowałem też zwykłych płatków musli, które polecano jako zdrowsze, ale smakowały dużo gorzej niż Nesquick… teraz już wiem dlaczego.

Pomysł zamiany mleka na sok (?) lub wodę (?!) oraz dodanie do tego pokrojonych owoców wydał mi się dziwny. Gdy wróciłem z Woodstocku postanowiłem jednak dać mu szansę. Człowieku, jak się z tego cieszę! ta dziwna zupa nie-mleczna na stale zagościła w moim jadłospisie, zapewnia mi rankami bardzo smaczny i pożywny posiłek. Przykładowo, dzisiaj zjadłem coś takiego:

Zupka owocowa

Zupka owocowa

Do miski wrzuciłem pokrojoną w kostkę nektarynkę, arbuza, maliny, truskawki, poziomki i  daktyle, do tego dosypałem płatki Crunchy a całość zalałem wodą niegazowaną.

Wczoraj rano zjadłem zupę nie-mleczną z jabłkiem, nektarynką, malinami, płatkami Nestle Fitness (z owocami) i wodą.

Przedwczoraj jabłko z arbuzem, rozdrobnionymi trzema batonami Crunchy, mlekiem i garścią orzechów.

Jak widać, potencjalnych możliwości jest sporo, w zależności od tego co się lubi i co jest w domu. Trudno o znudzenie, można zmienić 2 składniki i już mamy co innego niż wczoraj. Jem te „zupki” na przemian z kanapkami (+ od czasu do czasu coś innego) od roku i ciągle nie mam dość.

Powiedzą wreszcie jak to się robi?

Ogólny przepis jest taki: weź 2-3 owoce, pokrój je w kostkę – to będzie część zapewniająca węglowodany proste (cukry), wodę, witaminy, smak i lekkość w ciele. Jeśli masz tylko jeden owoc, albo przeciwnie – chcesz pójść na całość i zrobić mieszankę wybuchową z 10 owoców – twoja wola. Dobrymi kandydatami są jabłka, banany, nektarynki, pomarańcze, arbuz, maliny, truskawki, jagody.

Teraz dodajemy płatki. One również dostarczają węglowodanów prostych, ale także błonnika, wapnia, skrobi, są elementem który sprawia że zupka smakuje tak pysznie; są bardzo sycące. Ich przyjemnie chrupiąca zawartość stanowi ucztę dla podniebienia oraz zapewnia przeciwwagę dla miękkich owoców. Polecam przede wszystkim różne musli z owocami suszonymi, a odradzam kukurydziane. Ja najczęściej jem różne Nestle Frutina, Fitness oraz Musli (tropikalne / tradycyjne); dobre są również musli firmy Sante. Czasami kroję kilka daktyli lub dorzucam garść orzechów i rodzynek. Jako ciekawostkę zdradzę ci co przeczytałem w jednej książce psychologicznej. Otóż, uwielbienie dla kruszenia małych elementów o chropowatej powierzchni jest wspólna wszystkim ludziom, jako genetycznie zakodowana. Po prostu lubimy miażdżyć zębami takie chrupiące produkty. Stąd duża popularność czipsów, ciasteczek i orzeszków.

Wypełnienie – ponieważ chcemy zjeść „zupę”, potrzeba jakiegoś płynu. Można użyć wody niegazowanej – wyjdzie tanio i będziemy wyraźnie czuć wszystkie składniki. Sok owocowy lub warzywny też jest świetnym wyborem; najlepszy jest taki który nie powtarza już dodanych owoców. Na początek polecam jabłkowy, pomarańczowy i różne wieloowocowe. Mleko krowie również pasuje – w tym wypadku zjemy niekonwencjonalną zupę mleczną :-) Do niektórych przepisów pasuje też mleko kokosowe (nie woda z kokosa! to co innego), bogate w tłuszcz pomagający ektomorfikom (takim jak ja) w dostarczaniu alternatywnego produktu do spalania zamiast białka.

To wszystko co musisz wiedzieć – teraz spróbuj sam!

Reklamy

Entry filed under: odżywianie. Tags: , , .

Po co to wszystko? Bieganie 1



%d blogerów lubi to: