Hej wszystkim!

24 listopada 2009 at 10:16 am

Spokojnie, nie opuściłem jeszcze tego bloga. Mam wiele innych zajęć, dlatego przez długi czas nie byłem w stanie napisać ani jednego posta więcej. Ale to się zmieni.

Co do mnie, to zrezygnowałem na pewien czas z siłowni. Trenowałem bardzo ciężko i zyskiwałem (głównie siłę), ale jednocześnie martwiło mnie że z każdym treningiem coraz bardziej musiałem podnosić sobie poprzeczkę, aby pobudzić organizm do dalszych wzrostów. Ponieważ przy ciężkich treningów trzeba poświęcać sporo czasu na regenerację, przygotowywanie jedzenia, analizowanie tego jak przebiegały ostatnie treningi i opracowywanie planów na najbliższy trening (trenuję instynktownie, każdy trening dostosowuję do tego jak się czuję i która grupa mięśniowa już dawno nie dostała) itd, a ja właśnie wracałem z powrotem na studia, rozkręcałem kilka różnych projektów i uczyłem się innych rzeczy, zdecydowałem że nie dam rady i nie warto robić wszystkiego połowicznie. Jak już coś robić, to skupić się na tym, aby to zostało zrobione dobrze.

Dlatego ponownie zainteresowałem się sztukami i sportami walki, które nie są aż tak wymagające pod względem reżimu treningowego (brak większych wymagań odnośnie jedzenia, plan treningowy przygotowuje trener, regeneracji nie trzeba poświęcać dużo czasu – przynajmniej na poziomie amatorskim).

Aktualnie trenuję muay thai w klubie Raczadam w Krakowie. Choć to dopiero początek treningów, a trenujemy tylko 2x w tygodniu po 1.5h, już teraz czuję się fantastycznie – kondycja skoczyła mi niesamowicie, mogę biegać i biegać, a nie mam zadyszki (jeszcze 3 miesiące temu intensywny bieg na 100m kończył się nerwowym łapaniem powietrza, teraz no problem). Wzrosła też pewność siebie, zupełne inaczej chodzę teraz po ulicy czy rozmawiam z ludźmi. Kiedyś podobny efekt poczułem po siłowni, tutaj jest to o tyle więcej, jako że sport walki przygotowuje bezpośrednio do konfrontacji. Siłka daje mięśnie, ale czy będziesz w stanie efektywnie ich używać, to już inna sprawa.

Tak czy siak, mam jeszcze w zanadrzu wiele ciekawych tematów do opisania. Np w wakacje przerobiłem książkę o żywieniu człowieka, która w Ameryce jest w planie nauczania ichniejszych dietetyków (700 stron formatu A4…), dowiedziałem się z niej dużo interesujących rzeczy, którymi będę się dzielił na tym blogu. Stay tuned!

Reklamy

Entry filed under: info.

Jak przeżyć na siłowni 1



%d blogerów lubi to: