Posts tagged ‘cukier’

Dlaczego polecam zieloną herbatę

Stara legenda mówi, że pewnego dna cesarz Chiński, żyjący ponad 2000 lat przed Chrystusem, odpoczywał w swoim ogrodzie, popijając swój ulubiony napój – zagotowaną wodę. Nagle zerwał się wiatr, i do kubka z wodą wpadł liść herbaty z pobliskiego krzewu – cesarz zauważył to dopiero gdy wziął kolejnego łyka. Smak który poczuł tak go zachwycił, że spopularyzował napój z zielonej herbaty (albowiem to był krzew herbaciany) na całe Chiny. Potem dowiedziała się o nim reszta świata, w tym Europa… dzięki czemu mogę pisać teraz tego posta :-)

Tyle legenda, teraz fakty. Czarna i zielona herbata zrywane są z tego samego krzaka, różnią się tylko sposobem obróbki: zielona od razu jest suszona, czarna poddawana jest fermentacji. Zielona herbata była bardzo popularna, do momentu gdy (z powodów ekonomicznych?) nie zastąpiła jej czarna herbata. Ostatnio jednak, wskutek zwiększania się świadomości ludzi odnośnie zdrowego żywienia oraz potwierdzających jej zalety badań naukowych, zielona wraca do naszych łask i kubków.

Gdziekolwiek nie zajrzysz szukając informacji o tej herbacie, wszędzie znajdziesz peany na jej cześć oraz długie listy z jej dobroczynnym działaniem. Chroni przed zawałem serca, zmniejsza ryzyko zachorowań na raka, choroby krążenia, obniża poziom cholesterolu, hamuje próchnicę. Jest antyutleniaczem, neutralizuje wolne rodniki. Jest bogata w witaminy, m.in. C, B1, B2, A. Pomaga w walce z infekcjami. Przyspiesza przemianę materii. Likwiduje nieprzyjemny zapach z ust. Zawarty fluor wzmacnia szkliwo zębów. Łagodzi kaca, poprawia pracę wątroby i neutralizuje nikotynę.

W niektórych źródłach znajdowałem stwierdzenia, że zielona herbata jest dobra na wszystko – od zgagi, poprzez bóle głowy, pryszcze, po hemoroidy i kłopoty z prostatą. To oczywiście spora przesada, nie istnieje lek (w tym przypadku będący pożywieniem) dobry na wszystkie dolegliwości. Podobnie, nie można w niczym przesadzać, jak mówi stare powiedzenie – w odpowiednich ilościach, każde lekarstwo jest trucizną, a trucizna lekarstwem. Przykładowo, czytałem że teina zawarta w herbacie hamuje wchłanianie żelaza, więc osoba pijąca dużo herbaty (jakiejkolwiek) może doprowadzić do anemii (niedoboru żelaza). Fluor w niej zawarty wzmacnia zęby, ale również odkłada się w kościach, a jego zachowanie pogłębiane jest przez również znajdujące się w herbacie (w ilościach śladowych…) aluminium. Zachęcam więc do umiarkowania.

Ja ją piję 2-3 razy w tygodniu, od wielu wielu lat. Piję ją tylko rano, z jednego powodu:

Zielona herbata zawiera nieco (ok 8mg na filiżankę) kofeiny (którą w herbatach nazywa się teiną; ten sam związek, tylko uaktywnia się wolniej i działa dłużej) która wywołuje efekt podobny jak przy kawie – pobudzenie organizmu. Jeśli wypiję ją po godzinie 10 rano, w nocy mam ogromne problemy z zaśnięciem. Dlatego najczęściej piję ją (i polecam pić) ok. 7-8 rano, wtedy zyskujemy energię i jesteśmy wybudzeni do końca dnia, a gdy przychodzi noc, „magia” się kończy, naturalnie się męczymy i zasypiamy.

Ale nie bierz moich słów na wiarę tylko przetestuj na sobie – każdy organizm jest inny, może akurat Ty jesteś w stanie pić zieloną herbatę o 17 i mimo to zasypiać jak bobasek. Wiem, że jest wielu ludzi, którzy piją ją nawet kilka razy dziennie, po każdym posiłku, i wielce to sobie chwalą! Ponieważ zielona herbata zawiera kofeinę, nie polecam łączenia jej z kawą – efekty działania zdublują się i będziesz (zbyt) pobudzony. Z tych samych powodów, należy również uważać z dawkowaniem aby nie uzależnić się ;-)

Kilka uwag i ciekawostek

Zielona herbata, z uwagi na zawartość garbników, jest bardzo oczyszczająca – oczyszcza nasz organizm z wielu niestrawionych resztek przemiany materii które nagromadziły się w środku. Jeśli ją wypijesz, najprawdopodobniej w ciągu 0.5h do 1h, będziesz leciał do kibla :-) warto o tym pamiętać gdy np. pijemy ją przed wyjściem do pracy. Nie popijaj nią leków z uwagi na możliwe interakcje.

Czy wiesz, że istnieją różne sposoby zaparzania zielonej herbaty, które zmieniają smak przygotowanego naparu oraz jego właściwości? Najprostszy i pewnie najczęściej stosowany, to zwykłe podgrzanie wody do wrzenia i zalanie herbaty. Taka herbata jest najmocniejsza. Wiele źródeł podaje, że dużo zdrowsze jest zalanie herbaty wodą jeszcze zanim zacznie się gotować, gdyż gotowanie powoduje uwalnianie zawartego w niej tlenu. Inne źródła radzą aby wodę po zagotowaniu zostawić na 5 minut aby ostygła do 50-80 stopni Celsjusza.

Trzeba również dodać, że długość parzenia i sposób (pod przykryciem lub nie) różnicuje się ze względu na konkretny gatunek herbaty oraz oczekiwane właściwości. Jeśli zaparzasz przez 2-3 minuty to otrzymasz herbatkę o działaniu pobudzającym; zaparzaj kolejne 2-3 minuty dłużej aby otrzymać herbatę o działaniu odprężającym.

Zielony zestaw

Mój zielony zestaw do herbaty

Odradza się zaparzanie herbaty w czajnikach aluminiowych czy żelaznych – podobno psują smak i zapach. Ja zaparzam od razu w kubku porcelanowym.

Nie wiem czy wiesz, ale zieloną herbatę można wielokrotnie zaparzać i za każdym razem będzie cechowała się innym smakiem – pierwsze parzenie jest najmocniejsze, drugie cechuje się bardziej wysublimowanym smakiem, trze… sorry, więcej nie próbowałem :-) W kilku źródłach czytałem, że zaleca się pierwsze parzenie wylać, pić dopiero drugie i kolejne.

Można ją zaparzać w torebkach lub bezpośrednio z liści. W tym drugim przypadku przyda się specjalne cedzidełko, które umożliwi odłowienie liści. Co jest lepsze – zaparzanie z liści czy torebek? Nie wiem, szukałem informacji ale nikt nic nie pisze. Liście mają taką przewagę, że widzisz co zaparzasz. Ja przez kilka lat zaparzałem na liściach, ale ostatnio przekonałem się do torebek gdyż są wygodniejsze, wystarczy wrzucić i zalać; w przypadku liści zaparzenie jej to cały rytuał. Można spekulować, że tak jak w wielu innych dziedzinach, to co trudniejsze daje lepsze efekty, ale… naprawdę nie chcę zgadywać :-) 

Zieloną herbatę znajdziemy w wielu odmianach. Chińska Gunpowder (nazwana tak ze względu na podobieństwo do prochu strzelniczego) powstaje dzięki ciasnemu zwijaniu liści herbaty, które rozwijają się przy zaparzaniu – jest bardziej ekonomiczna, więcej liści mieści się w jednym opakowaniu. Longjing uznawana jest za najlepszy gatunek zielonej herbaty w Chinach. Japońska Sencha charakteryzuje się mocnym, nieco gorzkim smakiem. Genmaicha podawana jest z ziarenkami prażonego brązowego ryżu; kiedyś pili ją tylko biedacy, dziś piją wszyscy. Więcej gatunków herbat znajdziesz na angielskiej Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Green_tea Szczerze mówiąc, ja nie przykładam do gatunku dużej uwagi. 

Gunpowder

Gunpowder

Niektórzy nie są w stanie wypić herbaty bez cukru – szczerze odradzam słodzenie cukrem białym. Po co kupować i zaparzać zdrową zieloną herbatkę myśląc że dbamy o swoje zdrowie, tylko po to aby po wrzuceniu do niej cukru białego osłabić jej dobroczynne skutki. Jeśli naprawdę nie jesteś w stanie wypić niesłodzonej herbaty a pijesz ją dla przyjemności, użyj miodu. Gorzki smak zielonej herbaty naprawdę da się wytrzymać; po kilku szklankach się przyzwyczaisz. Ostatecznie, przypomnij sobie stare powiedzenie no pain – no gain, zamknij oczy, zaciśnij pięści i szybko wypij do dna myśląc o tym jak bardzo ci to pomoże ;-) choć ja osobiście wolę pić ją powoli, delektować się smakiem. Robię to od tylu lat, że smakuje jak każda inna.

Teraz mała ciekawostka dla kulturystów. Zielona herbata nasila redukcję tkanki tłuszczowej (m.in. dzięki katechinie EGCG), więc jeśli jesteś na redukcji, będzie ona wyśmienitym dodatkiem do intensywnych ćwiczeń oraz diety. Na rynku znajdzie się wiele preparatów zawierających różnego rodzaju ekstrakty z zielonej herbaty w skoncentrowanej formie. Dzięki temu nie musisz pić 7 filiżanek herbaty, co bo mocno oczyściło Twój organizm i wpompowało w niego olbrzymie ilości kofeiny, aby dostarczyć pożądanej dawki np. katechin. Jednak jeśli nie masz wysublimowanych potrzeb, nie ma wielkiej potrzeby kupowania specjalistycznych preparatów, zwykła filiżanka herbaty dostarczy Tobie dużo zdrowia.

A Ty – jak często pijesz zieloną herbatę?

27 sierpnia 2008 at 10:04 am 4 komentarze